Posty

Reporterki - Wernisaż Magdaleny Wdowicz-Wierzbowskiej

Obraz
Uwaga, spoiler! Poniżej zachwyty nad TYM wydarzeniem.  Było przepięknie! Ciepło, przytulnie, zabawnie, wzruszająco. Dziękuję pani Magdo, czekam na kolejne projektowe kroki, czekam na książkę!  Emocje i ranga tego wydarzenia była dla mnie mniej więcej taka, jak na koncercie z okazji 80. urodzin A. Osieckiej w Polskim Radiu. Dlaczego? Powodów było właściwie dwa:  dotychczas nie zrobiłam w Warszawie nic dla swojej pasji fotograficznej - to był więc mój pierwszy raz. I takie wspaniałe wydarzenie! Sto lat już nie byłam na wernisażu. Jestem oczarowana i chcę więcej. Dość zaniedbywania. fotografka uchwyciła na zdjęciach polskie reporterki, dziennikarki, publicystki, a reportaż jest mi szczególnie bliski. Studiując DiKS i pracując w akademickiej bibliotece, mogłam bezkarnie czytać ile wlezie reportaże, całe książki m.in. Tochmana i Krall, ale również reportaże Wysokich Obcasów czy Dużego Formatu. Wśród przeczytanych pozycji znalazła się również Antologia Polskiego...

powoli tworzę plan - Happy New Year

Obraz
jeszcze wczoraj miałam kryzys dojrzałości pięknie zilustrowany galerią komiksów na  Bored Panda . kryzys bycia dorosłym pełen zwątpienia, dołków i gór lodowych. moje nastawienie do przyszłości wyglądało mniej więcej tak: nie wymagałam od siebie jednak zbyt wiele leżąc pod kołdrą i czytając kolejne książki. wiedziałam, że w rodzinnym gniazdku, w moim magicznym, panieńskim pokoju pełnym gadżetów fotograficznych, z biblioteczką wypełnioną książkami, nic nie może mi się stać i mogę bez skrępowania wrócić się na kilka godzi o kilka lat wstecz.  ale żyć trzeba, urlop się skończył. dziś pierwszy dzień. ten odpoczynek w domu, posegregowanie zdjęć i umieszczenie ich w albumie, przeczytanie pamiętnika... to wszystko sprawiło, że odpuściłam sobie. ostatnie dwa lata, tęsknotę za Francją, za studiami, za miłością. chcę mieć kontrolę nad swoim życiem, a przynajmniej tymi sprawami, które sama swoim nieogarnięciem zaniedbuję. ach, jak pięknie to brzmi, ach jak piękne są śwież...

zanieczyszczenie powietrza, smog

Obraz
Wro-Wawa

"Nóż w wodzie" w NInA

Obraz
Narodowy Instytut Audiowizualny. Byłam tam już przy okazji warsztatów ESK "Nowa Komunikacja Kultury". Zanim przekroczyłam progi tej instytucji, zakochałam się w ninatece . Po przeprowadzce do Warszawy tym bardziej cieszyłam się, że zamieszkałam około 20 minut drogi piechotą/metrem/piechotą od NInA.  Nie mam aktualnie zajęć językowych ze względu na przerwę świąteczną, znalazł się więc czas na uczestniczenie w kulturalnym życiu Warszawy. Spontanicznie wczoraj z Malw i M. wybraliśmy się na projekcję filmową w ramach cyklu Martin Scorsese Presents . Jak z przykrością zanotowałam, była to 24ta, ostatnia, projekcja z tego cyklu. Nóż w wodzie okazał się być smakowitym kąskiem dla oka i ucha. Te obrazy, ta muzyka (któż nie kocha Komedy?!), te dialogi! Wspaniałe. Zresztą, poniższe randomowe kadry mówią same za siebie:  Czyż nie są cudowne?  Sama projekcja poprzedzona była rozmową z Zygmuntem Malanowiczem, który w filmie wcielił się w rolę młodego...

jak nie kupować prezentu

Obraz
Sobota Tydzień przed świętami to jeszcze w miarę rozsądny czas na kupowanie prezentów, prawda? Nieprawda. Jeśli nie ma się pomysłu na prezent dla połowy rodziny i przyjaciół to przecież od tego mamy możliwość wyboru, żeby się na coś finalnie zdecydować i nie błądzić między półkami szukając wymyślonych podarków, których akurat w wybranym sklepie nie ma? Mam rację? Nie mam racji. Tłumy w galeriach handlowych (Reducie i Złotych Tarasach) przeraziły mnie tak, że wytrzymałam tam godzinę, wydałam więcej pieniędzy niż chciałam i nie wróciłam tylko z połową prezentów. Obawiam się, że w środę, kiedy pójdę na dogrywkę, będę mogła wysłać taką kartkę do rodziców: