W-arte: piątkowe otwarcie
Do tej nowej przestrzeni artystycznej W-arte (przy ul. Łowicka 56/3) mam tylko 6 minut piechotą. Czyż to nie jest wspaniałe? Uwielbiam uczestniczyć w różnych wydarzeniach kulturalnych, ale czasem jestem też małym leniuszkiem (pachnącym leniuszkiem!). Wracając do W-arte, nie mogę doczekać się kolejnych akcji tam zorganizowanych, a w dodatku rozważam dołączenie do zespołu tworzącego tę przestrzeń jako wolontariuszka. Muszę tylko sprawdzić kalendarz i moją dostępność. P rzestrzeń to mieszkanie prywatne, przypomina mi pod tym względem RIK, czyli Rzeszowski Inkubator Kultury. Fajne miejsce na wystawy, warsztaty, koncerty. Plany mają ciekawe, rozkład jazdy na luty i marzec obiecuje przynajmniej dwa wydarzenia, w których chciałabym wziąć udział. W dodatku działa tam kawiarenka, a kubeczek winka kosztuje 6 zł - to dobrze wróży! Mimo, że otwarcie trwało od godziny 17, dotarłyśmy tam z Karo dopiero na koncert Daniela Spaleniaka. Muszę przyznać, że spędziłyśmy bardzo pr...