Posty

Wyświetlam posty z etykietą francuski

powoli tworzę plan - Happy New Year

Obraz
jeszcze wczoraj miałam kryzys dojrzałości pięknie zilustrowany galerią komiksów na  Bored Panda . kryzys bycia dorosłym pełen zwątpienia, dołków i gór lodowych. moje nastawienie do przyszłości wyglądało mniej więcej tak: nie wymagałam od siebie jednak zbyt wiele leżąc pod kołdrą i czytając kolejne książki. wiedziałam, że w rodzinnym gniazdku, w moim magicznym, panieńskim pokoju pełnym gadżetów fotograficznych, z biblioteczką wypełnioną książkami, nic nie może mi się stać i mogę bez skrępowania wrócić się na kilka godzi o kilka lat wstecz.  ale żyć trzeba, urlop się skończył. dziś pierwszy dzień. ten odpoczynek w domu, posegregowanie zdjęć i umieszczenie ich w albumie, przeczytanie pamiętnika... to wszystko sprawiło, że odpuściłam sobie. ostatnie dwa lata, tęsknotę za Francją, za studiami, za miłością. chcę mieć kontrolę nad swoim życiem, a przynajmniej tymi sprawami, które sama swoim nieogarnięciem zaniedbuję. ach, jak pięknie to brzmi, ach jak piękne są śwież...

Francuskie spotkania w Warszawie

Obraz
Pozwolę sobie na sentymenty, które ostatnio mi doskwierają. Gdy w tamtym roku byłam na wymianie w Nantes, pewnego razu Fleureine zaciągnęła mnie na spotkanie  Café franco-slave . To spotkanie w barze (przed wejściem widnieje plastikowa głowa konia, który zamiast rogu jednorożca ma rożek lodowy), gdzie przychodzą Francuzi i Ludzie Wschodu, czyli szeroko pojęci Słowianie. Głównym językiem jest francuski, ale największym dla mnie szokiem było słuchanie Francuzów mówiących w języku polskim. Wzruszające, że ktoś może chcieć sam z siebie uczyć się tak trudnego języka! Na tych spotkaniach poznałam większość moich francuskich przyjaciół, których do tej pory bardzo mi brakuje... Dobra, koniec sentymentów, wróćmy do rzeczywistości. Odkąd wróciłam do Polski bardzo chciałam pójść na takie spotkania we Wrocławiu, ale zanim odważyłam się tam pójść, wylądowałam w Warszawie. Mija rok odkąd ostatnio byłam na takim spotkaniu i... w końcu odważyłam się pójść na warszawską wersję mojego ukoc...